Przeglądacie spokojnie Facebooka, a tu nagle Skytinel ogłasza, że… mają już 44 stacje bolidowe! Tak, dobrze przeczytaliście — sieć obserwacyjna, która jeszcze niedawno liczyła kilkanaście punktów na mapie, teraz ma tyle stacji czekających na rejestrację bolidów, że mogliby nakręcić kolejnego Fast & Furious: Fireball Drift.
Projekt Skytinel uruchomiony przez Mateusza Żmiję ruszył wiosną 2024 roku z zamiarem uruchomienia kilku stacji, a teraz… jest ich czterdzieści i jeszcze cztery. Czyli poważnie: liczba niesamowitych oka-moments-ów rośnie jak… no… meteoryt nad Polską, który zostawia po sobie dym i orbitę do analizy.
Dlaczego to w ogóle robi wrażenie?
– Efekt skali – im więcej stacji, tym większa szansa na złapanie tego jedynego, spektakularnego bolidu.
– Rozmieszczenie – kamery rozsiane po Polsce (a może i nie tylko) to jak mieć oko tu, oko tam — nic nie przejdzie między palcami.
– Pasja w działaniu – „kamery zamiast kanapek z funduszu”, miejsce gdzie nauka spotyka się z hobby w idealnym kosmicznym tańcu
Najnowszą stacją bolidową jest SN44, której operatorem jest Mateusz – twórca kanału AstroLife
Wielu spadków i samych tłustych bolidów! 😉

Źródło: Skytinel

